COPYWRITER DLA KAŻDEGO

Większość firm lub pojedynczych przedsiębiorców, jak i osób fizycznych myślących poważnie o swojej pozycji w danej branży, zatrudnia lub zatrudni (wynajmie) za chwilę osobę lub firmę, która świadczyć będzie usługi "copywriterskie". Prędzej, czy później wymusi to na niej sytuacja na rynku. Obecnie nawet piekarz musi zabiegać o względy klientów, pomimo, że chleb jest produktem pierwszej potrzeby. Jest jednak i konkurencja, która nie pozwala spać spokojnie.

 

Bez względu na to, czy to będzie to duża korporacja, detaliczny usługodawca, handlowiec, urząd publiczny, bank, fundacja, klub sportowy, gabinet psychologiczny, salon spa, biblioteka, piekarnia, placówka opiekuńczo-wychowawcza, restauracja produkująca jedzenie na wynos, firma kurierska, sklep internetowy, czy stacjonarny, wszyscy muszą komunikować się ze swoimi obecnymi i potencjalnymi klientami, petentami, podopiecznymi, wychowankami, konsumentami.

NIEZOBOWIĄZUJĄCO, BO NA FAKTURĘ VAT

Jeśli komunikujesz się choćby z jednymi z wymienionych, jeśli nie chcesz stracić ich zaufania i lojalności i o ile nie masz w swojej ekipie kogoś takiego, jak copywriter, skorzystaj już teraz z mojej wiedzy i doświadczenia. Możesz to mieć bez konieczności zatrudniania nowej osoby, bez podpisywania zobowiązujących umów, bez tworzenia nowego stanowiska pracy, bez podatków i całkowicie legalnie! ZOBACZ, JAK

PROSTO I WPROST

Leo Burnett, prawdopodobnie największy innowator reklamy XX wieku, odpowiednik bliższych nam Steve'a Jobsa, czy Elona Muska, zrewolucjonizował strategię reklamową w wielu aspektach. Jednym z nich była synteza treści wizualnej (art) i tekstowej (copy). Już w końcu lat 50. przekonywał reklamodawców i twórców reklamy, że "art" i "copy" zawsze muszą iść w parze i uzupełniać się na zasadzie łatwych do zapamiętania symboli (symbolic advertisement), a tekst (znak słowny) ma być CZĘŚCIĄ "kreacji", czyli warstwy wizualnej, na równych prawach. I tak też po dziś dzień tworzy się "produkt" i buduje markę, w myśl jego definicji skutecznej reklamy:

"Make it simple. Make it memorable. Make it inviting to look at. Make it fun to read."
 
A więc reklama ma być
PROSTA, ZAPAMIĘTYWALNA, ZACHĘCAJĄCA i PRZYJEMNA. Dlatego tak ważną rolę w pracy nad skuteczną reklamą pełni copywriter. Copywriter, czyli piszący teksty, zajmujący się słowem osobnik, występujący również pod takimi nazwami, jak między innymi copy (po prostu copy), freelance copywriter (wolny strzelec, wersja anglojęzyczna), copywriter freelancer lub freelancer copywriter (wolny strzelec, wersja spolszczona), junior copy/copywriter (copywriter z mniejszym doświadczeniem), senior copywriter (copywriter z bogatszym doświadczeniem), SEO copywriter (copywriter zajmujący się obsługą językową treści pod kątem optymalizacji dla wyszukiwarek - Search Engine Optimization), smiling copy czyli... ja, bo stale się uśmiecham, wbrew trudnościom i psikusom losu i nawet wtedy, gdy stracę 2 godziny w urzędzie wychodząc z niczym, poza przeświadczeniem o braku logicznego rozumowania i człowieczeństwa u tamże zatrudnionych (nie wszystkich, podkreślam).

A co z uśmiechem, czy dowcipem w reklamie? Jak najbardziej dopuszczalne, a wręcz wskazane, o ile nie obraża niczyich uczuć i nie kłóci się z powagą tematu. Choć znam też odważne reklamy, które przykry, bolesny wątek potrafiły potraktować z przymrużeniem oka, nie raniąc nikogo, a wywołując pozytywne reakcje. W tych przodują Anglicy, Australijczycy, Nowozelandczycy, którzy mają dość zdrowe podejście zarówno do reklamy, jak i potrafią śmiać się sami z siebie, bo pewnie wiedzą, że UŚMIECH JEST ZARAŹLIWY. 

 

PRZEJDŹ DALEJ